Początkowo zakupem TAP Portugal zainteresowany był niemiecki koncern Lufthansa oraz brytyjsko-hiszpańskie grupa International Airlines Group (IAG), która skupia linie British Airways i Iberia.
Mimo oczekiwań nie ma chętnych na wycenianego na 1,2 mld euro TAP Portugal. Portugalczycy nie otrzymali spodziewanych ofert zakupu zarówno od Lufthansy jak i IAG. Obaj potencjalni nabywcy walczyć muszą z własnymi problemami. Iberia musi się zmagać z problemami w ogarniętej kryzysem Hiszpanii. Jest to jeden z powodów dlaczego grupa IAG notuje stratę. Także koncern Lufthansy boryka się z problemami notując straty oraz zmagając się ze strajkami swoich pracowników pokładowych. Niemcy musieli wdrożyć program oszczędnościowy, dzięki któremu poprawie ma ulec wynik finansowy o 1,5 mld euro.
Tymczasem czas leci a TAP Portugal musi zostać sprzedany do końca 2012 roku. Jest to warunek otrzymywania przez Portugalię pomocy finansowej do Unii Europejskiej.
W pierwszych 6 miesiącach 2012 roku TAP Portugal zanotował 112 mln euro starty mimo, że przewiózł więcej pasażerów (4,7 mln, wzrost o 4,7%). Starta jest o 14,6% wyższa niż przed rokiem. Jako powód starty przewoźnik podaje wysokie ceny paliw, strajki personelu oraz sezonowość działalności.
Przewoźnik prawie nie zarabia na krótkich trasach. Na lukratywnych trasach długich, międzykontynentalnych nie daje sobie zaś radę z rosnącą konkurencją m.in. z regionu Zatoki Perskiej. Silną stroną przewoźnika są loty między Portugalią i jej byłą kolonią Brazylią.
Linie TAP Portugal istnieją od 1945 roku. Należą do aliansu lotniczego Star Alliance. Obecny udział TAP na portugalskich lotniskach wynosi 41,7%. TAP lata do 76 celów (w tym do Warszawy) w 34 krajach świata.
---
zdjęcie: TAP Portugal
|